Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

November 07 2019

21:46
5894 3ebe 500
Reposted fromsoftboi softboi viaNarcisse-Noir Narcisse-Noir
21:45

Ludziom się wydaje, że jak będą mieć żonę i dzieci, to będzie dobrze. A jak już mają żonę i dzieci, to okazuje się, że nie jest dobrze. I okazuje się, że tak naprawdę nie chcieli mieć rodziny, tylko chcieli, żeby było dobrze.

— Tomasz Piątek
21:45
21:19
To wszystko przez ten wysoki ton, który wzięliśmy (…) na samym początku. I stało się coś okropnego: wszystkie formy pośrednie są między nami niemożliwe
— Listy Agnieszki Osieckiej i Jeremiego Przybory

November 05 2019

20:42
2899 f6a7 500

November 04 2019

22:54
0337 5259 500
Reposted frompsychiczneblizny psychiczneblizny
22:54
8793 69c0 500
Reposted frompiehus piehus viadotkliwie dotkliwie
22:41
- Musimy się kiedyś spotkać, porozmawiać - mówi po dłuższej chwili, gdy ja sprawdzam telefon.
- Właśnie się spotkaliśmy i rozmawiamy - mówię.
- Słuchaj, to jak wyszło... - Pochyla głowę, aby nie patrzeć mi w oczy.
- Jak wyszło, tak wyszło - mówię. - Teraz to nie ma żadnego znaczenia.
- Dla mnie ma - mówi.
- Dla mnie nie - kłamię.
Kłamię, bo nadepnęła mi na twarz, bo złamała mi nos. Kłamię, bo coś we mnie było, coś, o czym nie wiedziałem, a ona mi to zabrała. (...) Może za często do niej dzwoniłem. Może powiedziałem jej za wiele o sobie. Może popełniłem ten błąd, koszmarny błąd, przytulania się do niej w środku nocy i słuchania jak oddycha. Może pozwoliłem sobie za bardzo przy niej odpoczywać. Może po raz pierwszy w życiu od czegokolwiek się uzależniłem. (...)
- Spotkajmy się jakoś tak, żeby nie być, wiesz, przestraszonymi, zaskoczonymi - mówi po chwili, podnosząc wzrok.
- Może. Kiedyś. - mówię, wsadzając sobie w końcu do ust trochę sałatki i dodając z pełnymi ustami: - Po prostu zadzwoń.
- Na który telefon? - próbuje żartować.
- Wiesz, na który - odpowiadam.
(...)
Parę dni później w końcu skasowałem jej numer.
Ludzie sypiają ze sobą, nic ekscytującego. Zdjąć przed kimś ubrania i położyć się na kimś, pod kimś lub obok kogoś to żaden wyczyn, żadna przygoda. Przygoda następuje później, jeśli zdejmiesz przed kimś skórę i mięśnie i ktoś zobaczy twój słaby punkt, żarzącą się w środku małą lampkę, latareczkę na wysokości splotu słonecznego, kryptonit, weźmie go w palce ostrożnie jak perłę i zrobi z nim coś głupiego, włoży do ust, połknie, podrzuci, zgubi. Potem, znacznie później, zostaniesz sam z dziurą jak po kuli, i możesz wlać w tę dziurę mnóstwo cudzych ciał, substancji i głosów, ale nie wypełnisz, nie zamkniesz, nie zabetonujesz, nie ma chuja.
Każdy ma tę małą lampkę, ten kryptonit. Ja też. Nigdy nie powinienem go nikomu pokazywać.
— Jakub Żulczyk
Reposted fromheavencanwait heavencanwait viadotkliwie dotkliwie
22:40
Przypuszczam, że nie byłam bez znaczenia
Przypuszczam również, że nie byłam wystarczająco ważna
Reposted fromxalchemic xalchemic viadotkliwie dotkliwie

October 30 2019

19:43
5568 72a1 500
Reposted fromexistential existential viadotkliwie dotkliwie

October 29 2019

21:58
2254 598d 500
Reposted fromsoftboi softboi viaxannabelle xannabelle
21:58
6286 95dd
Reposted from4777727772 4777727772 viaxannabelle xannabelle
21:54
5941 9e36
Reposted fromtfu tfu viakarmacoma karmacoma
21:53
3010 2bc2
Reposted fromrenirene renirene viablackmoth7 blackmoth7
21:52
8238 2bdc 500
Reposted fromkarmacoma karmacoma
21:50
6500 b410 500
Reposted fromrobaczek robaczek viainvisibile invisibile
16:32
16:29
Reposted frombluuu bluuu viablackmoth7 blackmoth7
16:28
Odtrącaniem nie naprawi się żadnego człowieka
— Fiodor Dostojewski “Zbrodnia i kara”
Reposted fromBloodEve BloodEve viaxannabelle xannabelle

October 24 2019

09:22
4832 f739 500
Reposted fromjutrzenka jutrzenka viadoubleespresso doubleespresso
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl